Wykład II
WIĘCEJ ŚWIATŁA NA DRODZE
Wyjaśnia nam, że to życie stanowi nieskończenie małą cząstkę wielkiego Życia w jego całości; że jest to zaledwie zorza poranna wielkiego dnia świadomości - i że żyć tak jakby ten nikły okres życia stanowił wszystko - jest to największe obłąkanie nieświadomej ludzkości. Ale właśnie tu nie należy popełniać nowej omyłki i wpadać w drugą ostateczność - lekceważąc życie teraźniejsze i gardząc nim w dążeniu naszym do "życia w przyszłości". Pamiętajcie o tym paradoksie, który można znaleźć we wszystkich próbach wyrażenia prawdy - o paradoksie odwrotnej strony medalu. Lekceważyć życie teraźniejsze jest rzeczą równie śmieszną, jak żyć w ten sposób, jak gdyby życie to doczesne miało wyczerpać całe nasze istnienie. Postępować w ten sposób - to popełniać szaleństwo, które na tym polega, że żyjemy tylko niby w przyszłości: jak się tego błędu wystrzegać, uczy rozważany przez nas mały podręcznik. Życie to (jakkolwiek byłoby drobne i nikłe w porównaniu z życiem wszechświata) - ma dla nas bardzo ważne znaczenie, jako niezbędne stadium naszego rozwoju - i nie powinniśmy go się wyrzekać ani też nim gardzić. Mianowicie znajdujemy się tam, gdzie powinniśmy być, gdyż jest to najlepsze dla nas miejsce w tym stadium naszego rozwoju i nie możemy trawić tego życia wyłącznie na to, aby myśleć o przyszłości, gdyż powinniśmy wykonać zadania, jakie nam przypadły; uczyć się tego, co nam nakazane: ponieważ nigdy nie będziemy w stanie posunąć się na drodze doskonałości naprzód, dopóty, dopóki się nie nauczymy doskonale wypełniać obowiązków, złączonych z danym szczeblem naszego rozwoju. Życie obecne - to nie wszystko Życie, ale cząstka wszystkiego Życia - o tym nie zapominajcie.
Strony wykładu:
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26