Wykład pierwszy.
PRZEBŁYSKI ŚWIATŁA NA DRODZE.
Powracając do zagadnienia, co w duszy naszej należy do dziedziny relatywności, powiedzielibyśmy, że tu zaliczyć trzeba: egoizm, chuci zwierzęce wraz z popędem płciowym, o ile ten występuje w płaszczyźnie materialnej (gdyż miłość płciowa posiada i wznioślejsze przejawy), wszystkie namiętności, jak n. p., nienawiść, zazdrość, złość, żądza zemsty, pycha. Niższa duma jest również jedną z najbardziej wysubtelnionych i niebezpiecznych przejawów tej strony naszej duszy i ukazuje się niejednokrotnie wtedy, gdy sądzimy, że pozbyliśmy się jej całkowicie, przy czym za każdym powrotem jest coraz niebezpieczniejszą: najpierw duma fizyczna, potem duma intelektualna; duma, spowodowana rozwojem sił psychicznych, duma wywołana rozwojem duchowym; duma wypływająca z moralnej wartości, niewinności, dobrego imienia; szczycenie się swą wyższością moralną w stosunku do innych itd. Coraz to bardziej duma nas kusi. Istnienie jej opiera się na fałszywym przekonaniu, że jesteś unikatem; przekonanie to nasuwa nam przekonanie, iż nie jesteśmy w łączności z innymi przejawami życia i wywołuje w nas oporność oraz niecną rywalizację w stosunku do naszych bliźnich; zamiast zgodzić się z faktem, iż tworzymy wspólnie część jedynego życia, wielu ludzi walczy w tyle, brodząc w błocie niższych stopni rozwoju; inni idą tą drogą, co i my; inni znów posunęli się naprzód, ale wszyscy znajdujemy się na drodze, wszyscy wchodzimy w skład jednego wielkiego życia. Wystrzegajcie się dumy - tego najbardziej wyrafinowanego wroga samodoskonalenia i zastąpcie ją myślą, że wszyscy jesteśmy tego samego pochodzenia, że wszystkich nas oczekuje ten sam los, wszyscy będziemy musieli przejść tę samą drogę, wszyscyśmy bracia i siostry i dzieci jednego Bóstwa, wszyscy jesteśmy żakami w szkółce życia. Zgódźmy się z myślą, że chociaż każdy z nas przejdzie przez samotność, tymczasem zależymy jeden od drugiego i cierpienie jednego z nas jest cierpieniem ogółu, grzech jednego - grzechem wszystkich, wchodzimy razem w skład ludzkości, idącej wciąż ku udoskonaleniu i rozwojowi, a więc miłość i braterstwo w tym wypadku są jedynym mądrym wyjściem.
Strony wykładu:
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23